Przewodnik ŻeglarskiPrzewodniki Zbigniewa Klimczaka
Opisy akwenów, porady szkoleniowe i subiektywne przemyślenia dla żeglarzy.
Zbigniew Klimczak

Witaj na stronie przewodnikzeglarski.pl.

Niestety nie masz zainstalowanego odtwarzacza Flash 8.
Kliknij tutaj aby pobrać wtyczkę Flash.

Zalew Koronowski

Stanowi ciekawy i atrakcyjny turystycznie akwen dla żeglarzy. Zajmuje powierzchnię ok. 1600 ha, o długości 36 km . Posiada urozmaiconą linię brzegową, której łączna długość sięga 100 km . Leży w obrębie Obszaru Chronionego Krajobrazu Zbiornika Koronowskiego, łączącego się na północy ze strefą ochronną Tucholskiego Parku Krajobrazowego a otaczają go kompleksy leśne, w tym na północy Borów Tucholskich. Po Puszczy Białowieskiej to największy kompleks leśny w Polsce. Początki powstania Zalewu sięgają lat 30-tych ubiegłego wieku, kiedy to prof. Karol Pomianowski w współpracy z Alfonsem Hoffmannem opracowali koncepcję budowy tamy i przeprowadzono badania geologiczne. Wybudowano go już po wojnie, w latach 1956-62, dla celów energetycznych. Miłośnicy nie tylko żeglowania znajdują tu ciekawe miejscowości i trasy, bogate w osobliwości przyrodnicze i krajoznawcze oraz historyczne. Zwiedzanie tego obszaru ułatwiają szlaki turystyczne wyznaczone staraniem PTTK. Jest to dla żeglarzy szukających ciszy i spokoju, wspaniały kawał wody, za mało znany jeszcze znany. Jest tu pod względem zagospodarowania dla żeglarzy i frekwencji żagli mniej więcej tak jak dawno, dawno temu na Szlaku Wielkich Jezior Mazurskich. Namawiając Was do poszukiwań innych niż ten niesamowicie eksploatowany, szlaków do spędzenia urlopu, nie mogłem o nim nie napisać. Gorąco namawiam do jego odwiedzenia a dwa tygodnie upłyną jak z bicza trzasł. W tym krajobrazie i jego dziwach zakochał się nawet nasz słynny malarz Leon Wyczółkowski, który wybrał sobie na temat takie pomniki przyrody jak "Dąb Wyczółkowskiego" i "Lipy Wyczółkowskiego". Ten dąb jak i wiele innych pomników przyrody możemy podziwiać w parku wiejskim w Jasieńcu a lipy w osadzie Świt. W parku "Grabinia" w Koronowie możemy podziwiać aż 29 starych dębów, pomników przyrody. Skoro o Koronowie mowa, to jest to największe miasto a raczej jedyne w rejonie zalewu. Wciśnięte pomiędzy południową część zbiornika a rzekę Brdę jest urocze, spokojne i nie zaznało zniszczeń wojennych od czasów "potopu szwedzkiego". To już stanowi powód, aby ten cud zobaczyć. Można się też jego przyczyn dopatrywać w nazwie, jaką nadali wybudowanemu tu w XIII w. klasztorowi cystersi.

Klasztor nazwano nomen -omen "Felix Vallis" czyli "Szczęśliwa Dolina". Krążą legendy, że cystersi zakopali kilka skrzyń złota w klasztorze. Miasto miało się zawsze dobrze a ostatni rozkwit przypadł na XIX i przełom XIX i XX w. Wtedy to Starówka Miejska została zabudowana domami bogatych mieszczan. Do głównych zabytków zaliczyć trzeba gotycki kościół św. Andrzeja z XIV w przebudowany następnie na renesansowy oraz trzynawową bazylikę cystersów z bogatym wnętrzem. Najcenniejszym jest tam gotycka rzeźba Matki Boskiej z XIV w. oraz obrazy z 1647 r wybitnego malarza Strobla.

Zalew Koronowski
Mapa w powiększeniu dostępna na stronie: http://www.zalewkoronowski.yoyo.pl/mapazalewu.jpg

Warto odwiedzić Ruiny Zamku w Nowym Jasińcu.
W Koronowie organizowana jest od 3 lat ciekawa impreza w ramach Festiwalu Cysterskiego wraz z  inscenizacją Bitwy z Krzyżakami pod Koronowem, która odbyła się 10 pażdziernika 1410 roku. Dla losów Polski miała drugie znaczenie po grunwaldzkiej, ponieważ jej wynik decydował w znacznej mierze o warunkach pokoju toruńskiego w 1411 roku. W ramach Festiwalu odbędą się pokazy i turnieje rycerskie. Terminy były zmieniane ale miejmy nadzieję, że od tego, 2005 r impreza odbywać się będzie w lipcu. Na pokaz zjeżdża rycerstwo z całego kraju. Po tych informacjach pozostaje zaopatrzyć się w mapkę zalewu i ruszyć na jego spotkanie. ( mapa turystyczna "Zbiornik Koronowski " skala 1:30 000 wydawnictwo Regionalna Agencja Promocji Turystyki Spółka z o.o. w Bydgoszczy, 1996 r, z której pochodzi mapka na początku tekstu). Na Zalewie funkcjonuje kilka przystani żeglarskich oferujących usługi, w tym czartery jachtów. Informacji szczegółowych możemy poszukać na stronie internetowej Koronowa. Można w nich również zwodować jacht własny ale jak mamy cięższą łódkę, to usługi dźwigiem oferują przystanie w Romanowie "Wind" i "Tazbirowo" , 1,5 km od Koronowa. Po przeciwnej stronie rozlewiska znajdują się Pieczyska- centrum Zalewu Koronowskiego. Tutaj można slipować łódki, są liczne ośrodki wypoczynkowe, bary i dyskoteki a życzliwi bosmani którzy chętnie pomogą w tarapatach. Wszystko wskazuje na to, że większość żeglarzy z tego miejsca właśnie rozpoczynać będzie swoją wędrówkę. Podpłyńmy w pierwszej kolejności pod zaporę aby obejrzeć ją z bliska a potem wracając na ploso centralne w okolice Romanowa zastanowimy się co robić dalej. Zwiedzić wcześniej północ czy też południe, w kierunku Samociążka. Na początek ważna informacja, aby kiedyś czytając jakiś przewodnik po Zalewie Koronowskim, nie wpaść w tarapaty. Otóż Brda wpływa do Zalewu od północy i płynie na południe. A to oznacza, że to brzeg zachodni Zalewu jest brzegiem prawym. Aby nie wprowadzać zamieszania, będę zawsze używał formuły "po naszej lewej" lub "po naszej prawej" burcie. Natomiast musimy poprawnie odczytywać przewodnik, kiedy pisze, że wejście do Zatoki Leśnej jest na prawym (zachodnim) brzegu.

Zalew Koronowski
Pieczyska.

Jeśli spojrzymy na mapę to widać wyraźnie, że na północ od zapory Zalew jest zdecydowanie atrakcyjniejszy, jest go "więcej" ma kilka długich zatok i zakamarków. Południe jest mniejsze, musimy w dodatku kłaść maszt. Bardziej interesujący wydaje się kurs na północ, aż do ujścia Brdy a dopiero resztę czasu poświęcić na część południową.
Płynąc od strony zapory, mijamy lewą burtą Romanowo i znajdujące się tam przystanie. Wody Zalewu rozszerzają się w kierunku wschodnim i za szerokim półwyspem widzimy wejście do Zatoki Leśnej. To ładna zatoka, z dobrymi miejscami do cumowania, ale są tam pola namiotowe i dość duży ruch w sezonie. Możemy ją zwiedzić ew. zanocować przed rejsem na południe, do Samociążka.

Zalew Koronowski
Widok na Romanowo.

Teraz trzymamy się bliżej brzegu, tego po lewej burcie i tuż za wejściem do małej zatoczki, mijamy leśniczówkę Tylna Góra. Naprzeciw leśniczówki, jakieś 700m w linii prostej wiodącej do Bramki Kręgielnej, znajduje się widoczna przeszkoda nawigacyjna. Ma to być podobno szczyt cmentarnej kaplicy. Że przy zalewaniu zbiornika w Solinie nie wycięto w pewnym miejscu (Martwy Las) wszystkich drzew, mogę zrozumieć, ale żeby nie rozebrać kaplicy?! Więc żeglarze- uważajcie. Przy leśniczówce znajduje się kilka pomostów, ale to są prywatne pomosty wędkarzy, więc jeśli nie musicie, darujcie sobie ewentualne krzywe spojrzenia. Dalej Zalew zwęża się a to oznacza dla nas niezłą zabawę z wiatrem. Pamiętacie co pisałem o wiatrach na rynnowych jeziorach mazurskich. Zapomnijmy o kierunkach wiatrów podawanych w prognozach, na takim jeziorze wieje zawsze wzdłuż rynny, w tym wypadku koryta Brdy. Może tylko wiać w rufę albo w dziób. Jak w rufę, sprawa jest prosta, płyniemy i podziwiamy. Wszak jesteśmy w Borach Tucholskich. Może jeszcze ktoś poda kawę?! Ale jak wiatr jest przeciwny, porzućcie nadzieję na kontemplację i wożenie się za darmo. Nie dość, że wąsko to jeszcze brzegi wysokie i porośnięte lasem. Tu klasyczne halsy od prawa do lewa mogą być mniej skuteczne od poszukiwania odbitek wiatru przy samym brzegu. Kto trochę zna to zjawisko, poradzi sobie szybciej ale nowicjusz będzie zamiatał i zamiatał jezioro w tym miejscu bez zdobyczy terytorialnych. Nie martwcie się, każdego to kiedyś spotkało i jak uruchomicie szare komórki, wyciągniecie wnioski z porażek, po jakimś czasie zaczniecie się posuwać do przodu. Pewno mówił wam instruktor, że można znać na wylot teorię, ale bez czucia wiatru jesteście bezradni. Nie bez przyczyny zalecam "zaliczkom" na żeglarzy, aby nim zacznie się lato i szkolenie, już jesienią i w zimie uczyli się rozpoznawać kierunek wiatru na swojej buzi i określać, jakim halsem "płyną" do szkoły, na randkę lub mamie po zakupy. No to do roboty, bo przed nami co najmniej 10 km takiej zabawy. Wkrótce pojawią się przed nami, po prawej burcie wieś ( raczej osada) Wielonek z leżącą na północ od niej, bardzo ciekawą zatoką, gdzie możemy poszukać miejsca na postój. Naprzeciwko Wielonka jest osada leśna, Różana z rozległą za nią Zatoką Różana. Cała zatoka otoczona lasem, z urozmaiconą linią brzegową. Już od brzegu jest głęboko a dno piaszczyste i tę zatokę bardzo polecam na nocleg. Rano natomiast doradzam wycieczkę po leśne runo.

Po spokojnej nocy ruszamy dalej. Tuz za Wielonkiem, po prawej burcie ośrodek CPN. Są dwa miejsca do cumowania, jedno na przeciw wejścia do zatoki Różana, jest tam piaszczysta plaża, i pomosty. Możliwość zrobienia małego ogniska. Drugie miejsce jest przy pomostach ośrodka, na których jest ratownik, ale tam trzeba uiścić opłatę portową. Za nim widoczna z daleka przeprawa promowa. Jest to prom na uwięzi, który nieświadomym żeglarzom może narobić poważnych kłopotów. O zagrożeniach z tym związanych piszę w rozdziale o WJM, w związku z promem kursującym z Wierzby. Uważnie poczytajcie. Blisko promu przechodzi też linia wysokiego napięcia i podobnie jak w Węgorzewie, zdarzyły się tam nieszczęśliwe wypadki. Przypomina o tym, leżąca często pod linią wn , wiązanka kwiatów. Pamiętajcie, druty są zawsze niżej niż nam się wydaje. Za promem koryto skręca na zachód i przechodzi następnie w łagodny "S". W zakolu, po obu brzegach mijamy nie zalesione cyple z znajdującymi się na nich ośrodkami wczasowymi. Po pokonaniu ponad 1 km szlaku wiodącego środkiem wspaniałego boru, po naszej prawej burcie widzimy pomosty i  stylową Stanicę Wodną PTTK - Sokole- Kuźnica. Mała ciekawostka, Stanica ufundowana przed wojną przez Marię Podhorsko-Okołów, zapaloną propagatorkę turystyki wodnej, zlokalizowana była na prawym brzegu rzeki ( czyli, tak jak płyniemy, była po naszej lewej burcie) Budowa zapory skutkowała zalaniem terenu lokalizacji Stanicy, więc przeniesiono ją na przeciwny, lewy brzeg. Widzimy ją teraz po naszej prawej burcie. Wieść niesie, że jest tam za sprawą gospodarza obiektu, miło i ciepło. Tu możemy zatrzymać się na jakiś czas w naszej wędrówce na północ. Naprzeciw stanicy, w byłym korycie rzeki Krówka, zalanym spiętrzonymi wodami Brdy, powstała ładna 5 kilometrowa zatoka- Zatoka Krówka. Na jej końcu znajduje się most, skutecznie broniący jachtom przejście na sąsiednie jezioro Stoczek. W tej zatoce, pełnej zakamarków, znajdziemy również szereg atrakcyjnych miejsc na nocny a nawet i kilkudniowy postój i spacery po okolicznym borze, że o kąpieli nie wspomnę.

Wypoczęci i absolutnie zrelaksowani, ruszamy w dalszą drogę. Nasz szlak łagodnym łukiem wykręca ku zachodowi. Z obu stron bardzo wąskiego koryta, naciskają na nas dorodne sosny. Po jakimś czasie, po naszej lewej burcie ukazuje się kolejny ośrodek wypoczynkowy "Zacisze". Można tylko pozazdrościć jego lokalizacji; jest ze wszystkich stron otoczony wodą a z lądem łączy go tylko wąski przesmyk. To Półwysep Zaciszny. Otoczony jest od południa i południowego zachodu przez jezioro Zacisze a od zachodu i północy przez jezioro Strzemno.

Ośrodek Wypoczynkowy "Zacisze" jest pod władzą więziennictwa, dlatego nie można tutaj stawać no chyba, że na chwilkę "za potrzebą", ale generalnie to nie są pozytywnie do żeglarzy nastawieni.

Jezioro to ma około 1 km długości i szerokości dochodzącej do 300 m. Znowu wspaniałe miejsca na postój, niestety, nazwa leżącego nad jego brzegami "Zacisza" jest myląca z powodu odbywających się tam dyskotek. Wiemy hałas potrafi się nieść nad wodą. Na szczęście nie codziennie jest "święto". Wielka szkoda, ponieważ brzegi zatoki porośnięte sosnowym borem a dno znakomite do kąpieli. Brzeg północny jeziora Strzemno jest wysoki, też zalesiony. Jest to Półwysep Kolejowy, od przechodzącej niedaleko linii kolejowej.

Po przeciwnej jego stronie , zachodni brzeg to Półwysep Brzozowy. Nazwa pochodzi stąd, że porośnięty jest brzozami i innymi liściastymi drzewami. Brzegi półwyspu niskie i płaskie. Za nim jest wąska, porośnięta szuwarami, bagnista zatoka. Ostoja ptactwa wodnego, nie zakłócajmy ich spokoju, zwłaszcza w okresie lęgowym. Podobno można tam zaobserwować rzadki już gatunek traczy-nurogęsi. Piszę o ich niewielkiej populacji przy ujściu rzeki Wdy do j. Radolnego (kompleks j. Wdzydze). Nadzwyczaj płochliwe i sukcesem jest ich zobaczenie.

Nawigacyjnie i krajobrazowo cały ten teren jest bardzo atrakcyjny. W zasięgu wzroku mamy tu 4 duże półwyspy i 6 odnóg wodnych. Nim popłyniemy dalej na północ, zawróćmy z tego miejsca na południe. Teren dalej niski, porośnięty lasem liściastym o urozmaiconej po naszej prawej burcie, licznymi cyplami, linii brzegowej. Za największym z nich, Półwyspem Kulas, dalej po naszej prawej burcie otwiera się wąskie, krótkie przejście na szerszą wodę. Płyniemy nią, dokładnie na zachód i odnosimy wrażenie, że oto koniec szlaku. Wtedy pojawia się następny kręty kanał, który wyprowadzi nas na jezioro Krzywe Kolano. Ten kręty przesmyk to Zawijas. Jezioro, w kształcie litery C, na jakie nas wyprowadzi, ma około 3 km długości. Część północną, płytką i zarośniętą, możemy sobie darować, ale jego część południowa z ujściem rzeczki Sępólna nadaje się cudownie na dłuższy odpoczynek, kąpiele, grzybobranie i jagodobranie. Muszę też wreszcie to wykrztusić z siebie, że tu i gdzie indziej na Zalewie swoją frajdę mają też żeglarze wędkujący. Czemu z trudem przychodzi mi pisanie i tym? Bo jakoś nie cierpię widoku żeglarza wędkującego z pokładu jachtu i tyle. Ale wreszcie to napisałem, więc już wiecie, że należy zabrać tam też swoje wędki. Zbiornikiem administruje Bydgoski Związek Wędkarski, nie zapomnijcie wykupić karty. Ostatnio ktoś wydzierżawił Zalew, więc lepiej będzie sprawdzić, jak to jest z wędkowaniem.

Po powrocie z tego zakątka powinniśmy jeszcze popłynąć na małe, bo zaledwie kilometrowej długości jezioro Turzynek Po wyjściu z Zawijasa kierujemy się dalej na południe i po jakims czasie, pokonując wąski przesmyk, jesteśmy na tym jeziorku. Posiada uroki poprzednich miejsc a ponadto kilkaset metrów na południe, nad j. Stoczek są ośrodki wypoczynkowe i możliwość uzupełnienia zapasów żywności i wody.

Teraz już nieuchronnie szlak wiedzie nas na północ a tam drogę zagradza nam most kolejowy. Do kładzenia masztu raczej dojdźmy do brzegu zamiast rzucać kotwicę, ponieważ na dnie leżą elementy starego mostu . Do wsi Pruszcz jest około 3 km, są tam sklepy i poczta.

Po pokonaniu mostu wchodzimy na wody Zamrzenickiego Plosa. Do ujścia Brdy pozostało niecałe 4 km. Ploso Zamrzenickie jest otoczone lasami i tylko nad Zatoką Zamrzenicką znajduje się mała polana a na niej wioska i ostatni na szlaku ośrodek przyjmujący też żeglarzy. Wcześniej, po naszej lewej burcie mijaliśmy Zatokę Żurawi. Zarośnięta lasem mieszanym, bagnista, jest ostoją żurawi, stąd ta nazwa. Powoli Zalew Koronowski na północy się kończy. Kawałek za Zamrzenicą widzimy rozlegle pole namiotowe, po lewej ujście rzeki Kamionka , która wpada tu do Brdy i w prawo koryto Brdy. Możemy popłynąć trochę w koryto rzeki, aż do mostu Piła Młyn. Zapewne popłyniemy na silniku, kontrolujmy więc wylot wody chłodzącej ze względu na znajdujące się tam wodorosty.

Kolej na południe - do Samociążka

Zalew Koronowski
Przekop widok z Kręgla.

Ruszając na północ, w pewnej chwili mijaliśmy wejście do Zatoki Leśnej. To w tym miejscu podejmiemy nowy etap naszej wędrówki. To wejście to Bramka Kręgielna i dalej wąskim kilometrowym kanałem wpływamy na Jezioro Lipkusz. Jezioro ma 3,5 km długości, szerokie na 200 do 300 m. Brzegi wysokie, od wschodu porośnięte lasami Borów Tucholskich. Na tym brzegu znajduje się tylko jedna przystań żeglarska, w Kręglu. Ale w tym zakątku jest też wiele miejsc dogodnych do cumowania na dziko. Brzeg zachodni okupują ośrodki i kolonie domków letniskowych. Szlak na południe kończy Jezioro Białe oraz kanał ciągnący się na zachód, do tamy i elektrowni w Samociążku ( kanał w tym miejscu ma 20 m szerokości). W sumie ponad 10 km ciekawego szlaku. Po przejściu Lipkusza zaczyna się robić dość wąsko. Wiatr zaczyna nieźle kręcić i odbijać od drzew a do tego prąd. Niezła pokusa, aby odpalić silnik. Ci co jej dawniej ulegli czasem za to zapłacili, ale teraz, zgodnie z nowymi przepisami samorządu lokalnego, jeśli tylko nie mamy silnika o mocy powyżej 5 kW , możemy śmiało "piłować" aż do elektrowni. Pod koniec kanału, przy Wilczym Gardle jest most drogowy. Dla położenia masztu możemy dojść tuż przy moście do małych plaż, gdzie jest też możliwość zrobienia ogniska i pobiesiadowania w drewnianej chatce przy leśniczówce Wilcze Gardło. Wypoczęci, stawiamy maszt i ruszamy dalej. Na tej części szlaku znajdziemy dwie piękne i zalesione wyspy oraz zatoki wręcz zapraszające do przybicia, kąpieli i relaksu, aby w końcu dopłynąć w pobliże zapory i elektrowni Samociążek.

Płynąc dalej, wpływamy na tereny Samociążka. Warto wpłynąć do małej zatoczki na wprost wejścia na rozlewisko przy Samociążku. Zatoczka jest wejściem na pochylnię łączącą Zalew Koronowski z Brdą. Od lat nieużywany obiekt niszczeje, dawniej spławiano drewno i wózki służyły do transportu drewna. Most, pod którym biegną tory pochylni, jest na drodze do Koronowa. Może kiedyś ktoś znajdzie środki na to, aby wyremontować pochylnię i uruchomi ją. Obiekt taki wpisałby się na listę atrakcji Zalewu Koronowskiego i byłby nie lada atrakcją turystyczną.

Wielbiciele myśli technicznej i ekologii powinni koniecznie tę "białą" elektrownię zwiedzić. Wszyscy inni także.

Szczerze i gorąco zachęcam Was do odwiedzenia tego ze wszech miar interesującego akwenu. Możemy z powodzeniem i bez nudy włóczyć się tu jachtem przez dwa tygodnie i ani chwili nie nudzić się. Ciekawy akwen, ciekawi i uprzejmi ludzie , wody pełne ryb a bory grzybów, malin o jagód. Nie można wykluczyć, że za rok zapragniecie tu wrócić.

Więcej informacji o Zalewie Koronowskim znajdziesz na stronie: www.visitkujawsko-pomorskie.pl.

Przyjaciele
Farby jachtowe
Jerzy Kuliński
NauticonMarina Wdzydzerelingmarynistyka.orgMagola
Przyjaciele
Piękne KaszubyORKAN Mielece-kaszubysternicyPorty na Mazurach
Przyjaciele
4 windsSailBookPracownia Żeglarska MarzannaTawerna SkipperówŚwiat żeglarstwa
Przyjaciele
Dołącz
Przyjaciele

© 2010 - 2014 przewodnikzeglarski.pl - wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowania i rozpowszechniania danych dostępnych w Serwisie dozwolone z powołaniem się na źródło.
webdesign : emoweb